|
Blog > Komentarze do wpisu
"w strasznych mieszkaniach strasznie mieszkają straszni mieszczanie"?
Mimo łzawień ocznych i kataru po brodę polazłam do teatru. Współczesnego teatru. Na kapitalną sztukę o enigmatycznym i lakonicznym tytule "Napis". W windzie ktoś wyrył obraźliwy napis "Lebrun = ch..". Rzeczony i obrażony publicznie pan Lebrun wszczyna śledztwo wśród sąsiadów... Mieszczański landszafcik ulokowany w paryskim kanapowym pokoju. Trzy małżeństwa w prześmiewczych, przerysowanych, quasi-intelektualnych dialogach. Hasła-klucze, nic nieznaczące slogany: alterglobalizacja, Internet i jego ludyczność, tabloidy, apoteoza młodości, macierzyństwo a tacierzyństwo, plotka i sztuczny lans. Po spuszczeniu kurtyny aż chciałoby się zacytować Gogola: Z czego się śmiejecie? Z siebie samych się śmiejecie. I trochę smutna to prawda o nas samych, i karykaturalna. Polecam. Polecam. I jeszcze raz polecam! piątek, 30 października 2009, pusta_literatka
TrackBack
Komentarze
kasjo.pl
2009/11/02 12:27:04
Który ze stołecznych teatrów zaszczyciłaś swoją osobą?
|
|