Wyprzedaż faktów i konfabulacji. Hurtowa, detaliczna, na wagę i w szczapach. Zwrotów nie przyjmujemy. Za wyjątkiem wyjątkowej niestrawności. Przewidziane gratisy.
sobota, 29 listopada 2008
a feee :/

Napisałabym, że przedwczoraj w pracy się porzygałam, ale że mam blog kulturalny to napiszę, że przedwczoraj w pracy dopadły mnie torsje. Tak ni stąd, ni zowąd dopadły. Derektor ujrzawszy me lica w kolorze kredy szkolnej, kazał czemprędzej iść do domu, co też uczyniłam. Leżałam cały dzień. Ja i miska. Kobiecy duet. Co się działo dalej, pominę... Wczoraj jednak powoli zaczęłam dostrzegać piękno otaczającego mnie świata. Dziś widziałam wszystko w różowych barwach.

Jeden tylko Pambuk wie, co mi było.

P.S. Uprzedzając diagnozy czytaczy - nie jestem w ciąży, bo jak niby?! Z JeszczeNieMężem kontaktuję się drogą elektroniczną i to dla bezpieczeństwa jeno w dni niepłodne ;]

A teraz Państwo pozwolą, że się oddalę celem strzepnięcia z siebie kolejnego szoku, jakiego doznałam za sprawą włączenia pilotem telewizora na jedną z komercyjnych stacyjek. Tam bowiem ukazał się mój były menszczyzna i pół rodziny byłego menszczyzny. Boże, taki sielski, familijny obrazek beze mnie! ;P Ech goopia pusta, goopia! Było wyjść za mąż kilka lat wstecz, a i dziś dumnie udzielałabym wywiadu jako powinowata skądinąd.

Teraz panie, popił wodom. Czas kreacji śmignął mi kole nosa, ostała się więc dożywotnia obsada w prowincjonalnych kuluarach ;] 

22:14, pusta_literatka
Link Komentarze (7) »
niedziela, 23 listopada 2008
oto słowo boże.

1. U mnie zima. W ramach akcji "białe miasteczka" - moje miasteczko jest równie białe. A pod puchową bielą szklanka lodu aż miło było wyrżnąć tuż przed gankiem.

2. Wczoraj oddelegowano mnie na uroczystość o charakterze folklorystycznym. Kraśnie, przaśnie i ludowo. A pan prowadzący takie głupoty opowiadał, że podbudowało to moje ego w odniesieniu do imprezy, którą to ja dzielnie prowadziłam kilka tygodni temu. Pan powiedział na przykład, że w roku takim to a takim panie wystąpiły pierwszy raz w nowych stołach, po czym poprawił na stroje, tłumacząc przejęzyczenie tym, że głodnemu stół na myśli. Hm.

3. Śniło mnie się, że miałam dziecko. Wiek niemowlęcy, twarz czerwona, włosy rude. Po kim ono takie brzydkie? - szlochałam nad becikiem, oczom nie dowierzając. Potem z tym dzieckiem jednak się zżyłam, bo zwiedzałam z nim Pragę. Dziecko miałam z tyłu na takim nosidełku - współcześnie i bardzo opiekuńczo zarazem. Co się z nim stało później, nie wiem, albowiem się obudziłam, a gdy usnęłam ponownie to już gościłam w Katowicach na dworcu pkp, a ściślej przed dworcem, na tych schodach.

4. Rano dostałam sms następującej treści: ZŁAMAŁEM KIJA. DO DUPY! WRACAM.

Cóż, kij cenna rzecz...  Do czegokolwiek miałby on być ;] I nawet gdybym pocieszyć chciała, to kogo??? Jak wieść posłana z bramki ;]

15:02, pusta_literatka
Link Komentarze (3) »
czwartek, 20 listopada 2008
słuchajcie 2.

Nikt nie odpowiedział na trapiące mnie pytanie. Nikt! A może Wy wszyscy mieszkacie, kurna, w tropikach? Może u Was za oknem słońce rozpostarte na lazurze nieba? Abo tęcza trójbarwna? Bo u mnie niezależnie czy rano czy wieczór za oknem wzburzona ciemność w ulewie maczana łby urywająca!

Ja nie wiem, czas pacierz chyba zmówić czy co...

19:43, pusta_literatka
Link Komentarze (3) »
słuchajcie.

A to, co się dzieje za oknem to dies irae, tak?

14:33, pusta_literatka
Link Komentarze (1) »
środa, 19 listopada 2008
wariacja przestrzenna.

W kącie siedzę.

16:29, pusta_literatka
Link Komentarze (6) »
wtorek, 11 listopada 2008
spikerka do wynajęcia.

Piszę z rzadka, bo zapracowanam.

Weekendu minionego na przykład byłam dobrze zapowiadającą się (SIC!) konferansjerką na imprezie o szczeblu międzynarodowym. Bite pół dnia zapowiadałam, oceniałam, puentowałam, się kłaniałam. Można więc śmiało mówić do mnie per Agato Młynarsko. Albo nie! Wróć. Mówcie mi Grazia Torbicka, bo ona ma, bądź co bądź, więcej gracji i szyku. Mój szyk może nieco odbiega od szyku wymienionej, ale pracuję nad tym ja i nie tylko ja.

W związku z tym czekam teraz na propozycje z polsatu.

Młoda, atrakcyjna kobieta z dobrom dykcjom (ledwo słyszalna wada szumienia) poprowadzi superjedynki, telekamery i inne koszalińskie noce kabaretowe.

Zatańczę. Zaśpiewam. Zaklaskam. Zakasłam. W drodze wyjątku zaklnę.

Rzetelnie. Bezgafowo. Tanio.

P.S. Nie wykluczam duetów. Najchętniej z Krzysiem I.

;]

15:05, pusta_literatka
Link Komentarze (4) »
środa, 05 listopada 2008
unijni fachowcy, Panie!

Centrum będzie aktywnie działać w kierunku aktywnego zaangażowania w działalność całych rodzin poprzez organizowanie takich form aktywności i rozrywki, aby mogły w nich uczestniczyć rożne grupy wiekowe w tym samym czasie. Dzięki położeniu miasta X w pobliżu miasta X inwestycja ta pozwoli na uatrakcyjnienie oferty promocyjnej naszego miasta, co w istotny sposób wpłynie na zwiększenie atrakcyjności dla mieszkańców.

Takie rzeczy wypisują dyplomowani specjalyści i znawcy tematu - ja dokonuję korekty. I przysięgam, nigdy nie wiem, od czego zacząć ;]

20:34, pusta_literatka
Link Komentarze (3) »
dodajdo.com Najlepsze Blogi