Wyprzedaż faktów i konfabulacji. Hurtowa, detaliczna, na wagę i w szczapach. Zwrotów nie przyjmujemy. Za wyjątkiem wyjątkowej niestrawności. Przewidziane gratisy.
środa, 31 grudnia 2008
"wielka dama tańczy sama, z wielką damą igra czas..."

Pragnę donieść, że się starzeję. Z minuty na minutę następuje ów proces we mnie. Słucham utworu żywcem z wieczorku zapoznawczego w Ciechocinku i mi smutno łamane przez tęskno. A piosenka melodyjna, o kobiecie nawet.
A teraz Państwo pozwolą, że panna pusta_literatka zejdzie z parkietu, gdyż myli kroki i czyni niepotrzebny chaos... myślowy.

 

Czasem cierpię... Na grafomanię. Z różnym przekazem, z różnym odbiorcą. Wrobionym niczym niewinny świadek gwałtu. Gwałtu na światopoglądzie.
Nie ma co zwlekać, pora założyć kolejny folder w mojej komodzie. Będę tam pieprzyć do woli. Albo do Saskiej Kępy.
Najgorsze, że ja tak mogę długo i równie bez sensu.
Lekarze bezradnie rozkładają ręce, prawnicy nie mają podstaw, by zamknąć, rodzice żyją w błogiej świadomości w malowniczym miasteczku, gdzie strumyk płynie z wolna i stokrotka rosła polna i o mój rozmaryyyyyynie rozwijaj się. A teraz idziemy na jednego, a teraz idziemy wódkę pić (do dna). Nie! To nie ta impreza! A co na przykład śpiewa się na chrzcinach? (uprasza się o nieszukanie kontekstów, bo ich nie ma i nie będzie natenczas). Ciociu Irenko, co się śpiewa na chrzcinach, bo nie wiem a chciałabym pośpiewać! Lililili laaaaj moje dzieciąteczkooo... to przecież kolęda jest. Albo Kolenda. Kolenda-Zaleska.
Bardzo mi miło.
Pusta_literatka. Skrzatka_waryjatka. Muza_natchniuza.

Napisałabym na okoliczność odejścia starego roku wiersz. Obawiam się jednak, że natłok niezrozumiałych dla mnie samej metafor zdusiłby poezję.
Nie napiszę toteż.

Do siego zatem!

18:57, pusta_literatka
Link Komentarze (8) »
sobota, 27 grudnia 2008
aspołeczność nabyta.

Roku pańskiego 2008 nie złożyłam żadnych życzeń wigilijnych, za co przepraszam moich znajomych i nieznajomych. 
Tak wyszło.


Na razie chodzę bez umalowanej twarzy.
Rozpuszczam chwile w zbyt mocnej herbacie.
I już sama nie wiem, kto jest w gorszej sytuacji: ja czy Jezus, którego pono niebawem ukrzyżują.

19:33, pusta_literatka
Link Komentarze (2) »
środa, 24 grudnia 2008
życzenia świąteczne?

choinka

Bieli myśli...

 

23:48, pusta_literatka
Link Komentarze (5) »
coraz bliżej święta, coraz bliżej święta... cz.2

Istnieje realna szansa, że na Wigilii nie będziem spożywać kanapek. Mamusia wydobrzała i z usztywnioną ręką świetnie odnalazła się w pieleszach kuchennych. Jest kutia, i kompot z suszu, i barszcz, i kilka innych smakołyków. Jak się rozpędzim, to ustawowe 12 potraw przekroczymy i nie wiem, czy źle to w niebie nie zostanie odebrane.

Jakoże w ruch poszły karpie, to ja kuchnię opuściłam w trybie natychmiastowym. Nie wiem, co musiałoby się stać, żebym to cholerstwo wypatroszyła. Na samą myśl mi słabo...

Dostałam przydział zmopowania korytarza toteż.

Odpowiedni człowiek na odpowiednim stanowisku - jako rzecz tato mój ;]

15:22, pusta_literatka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 grudnia 2008
coraz bliżej święta, coraz bliżej święta...

Perspektywa świąt nadchodzących przedstawia się malowniczo.

Ja od dwóch tygodni mam grypę, na którą składa się gorączka, katar i kaszel.
Mamusia podczas dekorowania sceny, spadła z niej wprost na dwumetrowe choineczki, poobijawszy się dokumentnie, w efekcie czego ma unieruchomioną kończynę górną lewą, co w jej przypadku jest dramatem niemałym, bowiem mamusia to mańkut.
Tatuś (z którego w sumie i tak nie byłoby większego pożytku w zakresie prac domowych) także zanabył grypę. Leży i przeszkadza.

A u Was pewnie pachnie piernikami, kapustą, grzybami i w ogóle jesteście w trakcie lepienia trzystadwunastego uszka, które to z atencją umoczycie jutro wieczorową porą w wigilijnym barszczu.

11:46, pusta_literatka
Link Komentarze (5) »
piątek, 19 grudnia 2008
program tivi.

Dziś Kevin sam w domu.

W Wigilię pewnie w Nowym Jorku.

20:26, pusta_literatka
Link Komentarze (4) »
piątek, 12 grudnia 2008
dłuuuuużyzna, Panie.

Jakoże umęczonam tym tygodniem wielce.
Jakoże podziębionam.
Jakoże nie mam ochoty na czytanie żadnych knig, gazet, ani nawet faktur do zapłaty.
Jakoże w telewizji leci "titanic"*, a w moim telewizorze odbieram tylko trzy programy (w tym dwa, co śnieżą) i jestem niejako na "titanica" skazana.

To ja się udam spać. 

________________________________________

Na premierze tegoż kultowego rozmachu kinowego byłam w ramach randki.
Usnęłam po godzinie.

20:32, pusta_literatka
Link Komentarze (5) »
środa, 10 grudnia 2008
powiedział Dalajlama...

"W polityce jest miejsce na współczucie".

Kilka minut obcowania z naszymi głowami państwa* i tak celny przekaz.

___________________

* bo dwie są, tak? ;]

19:01, pusta_literatka
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 08 grudnia 2008
prawda o literatce objawiona.

W Irlandii skażone świnie! No i wszystko jasne! Całe to moje złe samopoczucie od nie wiem kiedy, i depresja, i apatia, i osłabienie psycho-somatyczne, i niemoc fizyczna, i brak entuzjamu. I katar ;]

Jadłam wieprz z detoksynami, ot skutki!

19:38, pusta_literatka
Link Komentarze (5) »
sobota, 06 grudnia 2008
6 grudnia 2008 r.

Jest godz. czternasta zero dziewięć a u mnie jeszcze nie było Mikołaja! List pisałam miesiąc temu, ale może nie doszedł tam, gdzie trzeba i wylądował w Koluszkach. Skąd wiem, że w Koluszkach? Bo moja ciocia jest naczelnikiem poczty i przedstawiła mi losy przesyłek bez adresata i nadawcy. Tam, proszę Państwa lądują niechciane.

Obłożonam katalogami z oriflame, avon oraz światem książki. Sama już nie wiem, czy zainwestować w czternasty krem do rąk, ale tym razem z alantoiną i mleczkiem ryżowym, czy może zakupić siódmą wodę toaletową ze słodkich nut malin, delikatnego  wiciokrzewu otulonego ciepłym tłem z białego piżma i wanilii. Dla kobiety z klasą. Co ważne. Z knigami to jeszcze większy problem. Właściwie chcę wszystkie. Ze szczególnym naciskiem na książki hobbystyczne. Rozważam "Patchwork dla ambitnych", "Dżins z fantazją" oraz "Szydełkowanie dla początkujących" ;]

A, i jeszcze słowo o dzisiejszej rocznicy 25. lecia przyznania nagrody Nobla Lechowi Wałęsie. Daleka jestem od ideologicznych uniesień, ale impreza w Gdańsku zrobiła na mnie wrażenie. Szczególnie kilka przemówień. Szczególnie przemówienie premiera. Szczególnie łzy w oku byłego prezydĘta.

I doprawdy jakoś średnio mnie obchodzi, czy rzeczony był Bolkiem czy też Bolkiem nie był. 

14:30, pusta_literatka
Link Komentarze (5) »
wtorek, 02 grudnia 2008
wreszcie obejrzałam "jasminum"!

jasminumjasminum

"No i co się dziwisz?"

18:01, pusta_literatka
Link Komentarze (3) »
dodajdo.com Najlepsze Blogi